Blog

Menadżer w czasie wojny

menadżer w czasie wojny
Aktualności

Menadżer w czasie wojny

Kilka nocy temu nad Warszawą przetoczyła się gwałtowna burza, zwiastowana przez głośny grzmot, który pojawił się bez ostrzeżenia. Pierwsze skojarzenie wielu z nas, wyrwanych nagle z głębokiego snu: BOMBA! Uciekamy!

Po chwili do głosu dochodzi świadomość: „to tylko burza”. Jednak wyrzut adrenaliny i dudniące serce jeszcze długo nie pozwalają zasnąć.

menadżer w czasie wojny

Wojna w Ukrainie: dzień 100

Czy na co dzień wojna w Ukrainie zajmuje jeszcze naszą świadomość, tak jak wcześniej? Media piszą o tym, że „zachód jest zmęczony wojną”. My również. Wielu naszych gości już się usamodzielniło, a duża część z nich zdecydowała się wrócić do domu. Idzie lato, planujemy wakacje, mamy też swoje, codzienne problemy.

Wracając jednak do  tematu burzy. Nasz rozum poszedł już do przodu, a co z naszymi emocjami? Na ile przepracowaliśmy lęki, obawy? Jak one na nas działają? Czy mają wpływ tylko na nas prywatnie, czy też na to jak pracujemy?

Jak pisałam wcześniej, w artykule „Fazy kryzysu katastroficznego”, emocjonalnie znajdujemy się obecnie w najtrudniejszej fazie wychodzenia z traumy, zwanej „fazą utraty złudzeń”. Nie mamy już nadziei na szybkie zakończenie wojny, a do „fazy rekonstrukcji” jeszcze daleko. Nawiasem mówiąc, o jakim szybkim zakończeniu można mówić po 100 dniach trwającego konfliktu?

Możemy więc na różne sposoby oswajać sytuację, zajmując głowę innymi sprawami. Miejmy jednak na uwadze, że kryzysowe emocje i lęki cały czas w nas pracują, mając wpływ zarówno na nasze życie prywatne, jak i zawodowe.

menadżer w czasie wojny

Kontekst biznesowy – rola liderów

Obecnie, bardzo mocno zarysowuje się rola, jaką mają do odegrania funkcjonalni liderzy – zarówno menadżerowie, liderzy opinii, jak i wszyscy inni ludzie, którzy z racji na swoje zajęcie lub pozycję mogą być wsparciem i wzorem do naśladowania.

Stabilny emocjonalnie, zmotywowany lider, okazujący wrażliwość, ale też jasno definiujący kierunki działania, jest w stanie wpłynąć na poczucie komfortu swoich ludzi. Zawsze, nie tylko w trudnych czasach.

Co warto organizować:

  • Cykliczne spotkania, w trakcie których będzie możliwość omówienia/rozmowy na temat bieżącej sytuacji, kierunku w jakim ewoluuje, ale również samopoczucia. Mogą one mieć formę spotkań grupowych, nie zapominajmy jednak o rozmowach 1:1.
  • Wsparcie specjalistyczne (psycholog, psychiatra). Wiele osób z powodu braku czasu lub przypływu siły do działania w „fazie heroicznej” nie czuło potrzeby skorzystać z żadnej z form takiej pomocy. Może teraz jest na to dobry moment, kiedy kumulowane stresy zaczynają wychodzić na wierzch?
  • Wspólne akcje pomocowe, w formie praktycznych działań. Przede wszystkim w kontekście wolontariatu w ośrodkach noclegowych, a także organizacji pomocy wysyłanej na Ukrainę. Wiele organizacji zajmujących się formalną pomocą dla Uchodźców kończy już swoją działalność, natomiast potrzeby są w dalszym ciągu duże.

Międzynarodowe zespoły

Ostatnio, niezwykle delikatną kwestią pod kątem emocjonalnym, jest zarządzanie zespołami, w których pracują zarówno osoby z Ukrainy, jak i z Rosji. Wiele firm od początku wojny zapewniało organizacyjne i finansowe wsparcie dla swoich ukraińskich pracowników oraz ich rodzin, aby ułatwić im adaptację. Dla Rosjan, często od lat mieszkających w Polsce i mających do wojny takie same podejście jak my, sytuacja być może również powoli zaczyna się stabilizować. Dotychczas strategią przejściową wielu menadżerów było „izolować, nie ingerować”, nie powinno być to jednak podejście długofalowe.

Kwestia postępowania w tych sytuacjach będzie bardzo indywidualna, wymaga dużej uwagi i jak najszybszego obrania spójnej strategii, aby straty emocjonalne i relacyjne były jak najmniejsze.

Tu moje pytanie do menadżerów na co dzień mierzących się z takim wyzwaniem. Napiszcie proszę w komentarzu: jaka jest Wasza strategia?

I drugie pytanie do rekruterów: jakie zmiany w tym zakresie zaobserwowaliście po wybuchu wojny? Na ile ma to wpływ na obsadzane przez Was stanowiska?

menadżer w czasie wojny

Podsumowując:

100 dni wojny rosyjsko-ukraińskiej za nami. Odpinamy ukraińskie emblematy, staramy się działać jak zwykle. Drodzy menadżerowie, nawet jeśli na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda na w miarę ustabilizowaną, obecny czas to na pewno jeszcze nie jest „business as usual”.

Leave your thought here

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.